Kickstarter 2012

0
102
Rate this post

Jeśli mielibyśmy wymienić rozwój kilku trendów, który mogliśmy zaobserwować w zeszłym roku, jednym z nich z pewnością byłby crowdfunding. Stało się tak za sprawą serwisu Kickstarter, który ‚dał’ światu kilka ciekawych projektów.

Ogólnie rzecz ujmując, kwestia finansowania społecznościowego polega na poddaniu ocenie internautów swojego projektu. Miarą zainteresowania są dolary, które mają szerokim strumieniem spłynąć na nasz konto, pozwalając nam jednocześnie zrealizować założony projekt. Tak to wygląda w teorii, a jak było w praktyce? Kickstarter postanowił przygotować podsumowanie roczne 2012 – pierwszego roku, w którym osiągnął naprawdę dużą popularność.

W 2012 2241475 osób wpłaciło 319786629 dolarów, co daje nieco ponad 142,5 $ na osobę. Dla jednych dużo, dla innych mało. Dzięki temu ‚kopa’ dostało 18109 projektów – nas bardziej interesuje, ile z tego stanowiły gry, a tych było 2796 – nieco ponad 15%. Ciekawą statystyką jest natomiast fakt, że użytkownicy wydawali 606 dolarów na minutę – to już musi robić wrażenie. Możliwość uczestnictwa w zbiórkach mieli obywatele 177 krajów. 452 osoby były darczyńcami najwszechstronniejszymi, jako że mieli udział w finansowaniu ponad 100 projektów. 50047 wsparło ponad dziesięć projektów, a 570672 zaangażowało się w co najmniej dwa przedsięwzięcia.

Relatywnie najskuteczniejsi byli muzycy, bowiem w ich przypadku sukcesem zakończyło się 5067 projektów. To jednak branża gier komputerowych może być najbardziej dumna ze swojej społeczności, jako że na elektroniczna rozrywkę użytkownicy przeznaczyli w sumie 83 miliony dolarów. Zaś 17 projektów było na tyle dobrze przygotowanych, że zbiórki kończyły z ponad milionem dolarów na koncie. Graczy cieszyć musi fakt, że większość z nich to właśnie nasza bajka – Homestuck Adventure Game, Star Citizen, Shadowrun Returns, Double Fine Adventure, Planetary Annihilation, Project Eternity i Wasteland 2. Tutaj startował także projekt zaprezentowany na trwających jeszcze Targach Elektroniki Użytkowej w Las Vegas – Oculus Rift.

Ci, którzy śledzili festiwal filmowy Sundance, wiedzą pewnie, że 10% wszystkich zaprezentowanych tamże filmów powstało dzięki hojności internautów z całego świata, a smaczku całego przedsięwzięciu dodaje fakt, że cztery z nich zostały nagrodzone. Zaś szansę na nagrodę Akademii Filmowej przyznającej Oscary ma Incident in New Baghdad – nie trzeba chyba dodawać, że powstał dzięki funduszom z crowdfundingu.

Czy ta tendencja ma szanse wzrastać, czy jest to chwilowa moda? Moim zdaniem sukcesy finansowanych projektów sprawią, że coraz więcej osób będzie zaglądać na Kickstartera i inne podobne strony, a szeroka gama prezentowanych tam projektów powoduje, że, choć brzmi to banalnie, każdy znajdzie coś dla siebie. Wszystko zależy od tego, co producenci zdecydują się oddać społeczności w zamian, za otrzymane fundusze – na chwilę obecną są to na przykład preferencyjne ceny na pierwsze partie produktu, tudzież ograniczona partycypacja w szeroko rozumianym cyklu życia owocu zbiórki.