Michael, Trevor i Franklin, czyli trójka wspaniałych w GTA V

0
98
Rate this post

O firmie Rockstar można mówić wiele, ale na pewno nie to, że osoby odpowiedzialne tam za marketing nie znają się na swojej robocie. Jutro zacznie się kolejny, piąty już miesiąc tego roku a o najnowszej produkcji studia – Grand Theft Auto V – wiemy coraz więcej, ale nasza ciekawość wciąż nie jest całkowicie zaspokojona. To wszystko dzięki informacjom, które regularnie trafiają na pierwsze strony dzienników poświęconych elektronicznej rozrywce.

Wspominamy o tym nie bez przyczyny, bowiem dnia dzisiejszego oczom świata ukazał się nowy trailer, przedstawiający trzy grywalne postacie oraz olbrzymi świat, w obrębie którego przyjdzie nam siać zniszczenie – Los Santos. Michael, Franklin i Trevor to bohaterowie tak różni, jak tylko można sobie wyobrazić. Sami będziemy decydować, w którego z nich będziemy się wcielać w konkretnym momencie. Pełna współpraca trzech kolegów nie będzie jednak możliwa, bowiem kampania dla jednego gracza pozostanie trybem single, niemniej gracz otrzyma możliwość swobodnego wyboru – z wyjątkiem misji, w których z góry zaplanowano, którego bohatera dotyczy.

Pierwszym z nich jest Michael – postać, która przypadnie do gustu wszystkim fanom rodziny Soprano i Wielkiego T. Żyjący w swojej pięknej willi na wzgórzach z żoną, która go nie kocha wije się między zobowiązaniami wobec FBI (tutejszy odpowiednik FBI) z którymi współpracował a regularnymi wizytami u psychiatry. Chęć małżonki do szybkiego trwonienia funduszy w najmodniejszych butikach w mieście oraz fochy dzieci – rodzeństwa – sprawiają, że Michael poważnie zaczyna myśleć nad powrotem na nielegalną ścieżkę kariery. Gracz spotyka go w momencie, w którym do stracenia ma wszystko i nic – jak to możliwe, przekonamy się zapewne dopiero podczas gry.

Kolejną grywalną postacią jest Trevor, były wojskowy. Czego możemy się spodziewać po osobnikach obarczonych taką historią niech świadczy rola jednego z pobocznych bohaterów Vice City, szalonego wojskowego, którego musieliśmy wieźć do szpitala, by tam lekarze mieli szansę zatamować krwotok z urwanej dłoni. Trevor zaczął służbę w lotnictwie na przełomie lat 80 i 90, by zrezygnować już na początku XXI wieku. Wtedy też poznał Michaela, z którym zaangażował się w niezbyt legalne interesy. Wygląda na to, że były wojskowy nie poszedł na współpracę z FBI, ponieważ byli wspólnicy nie są sąsiadami – Trevor zamieszkuje tereny zdecydowanie mniej prestiżowe, a za dom służy mu przyczepa (to takie amerykańskie!). Według różnych domysłów to właśnie relatywizm moralny Michaela i informacje, które dostarczał władzom miały spowodować wyraźne ochłodzenie w relacjach obu panów.

Trzecią i najbardziej zagadkową postacią jest Franklin. Wiemy o nim tyle, że zamieszkiwał tereny getta, gdzie parał się między innymi sprzedażą narkotyków, za co trafił do więzienia. Po odbyciu kary postanowił zmienić swoje życia, choć po prawdzie nie było od czego uciekać – Franklin nigdy nie zaznał dobrodziejstw, jakie niesie za sobą posiadanie własnej rodziny, pieniędzy czy też odebrania odpowiedniej edukacji. System penitencjarny w USA niestety nie spełnił pokładanych w nim nadziei – po wyjściu z więzienia Franklin parał się kradzieżami luksusowych aut, co sprawiło, że nawiązał nić porozumienia z Michaelem i Trevorem.

I to tak naprawdę w tym momencie rozpoczyna się właściwa historia GTA V. My czekamy z niecierpliwością, a Wy? Poniżej trailer, niezwykle klimatyczny trzeba przyznać: