Crysis 2

0
83
Rate this post

Crysis 2 to pierwszosobowa strzelanka, w której po raz kolejny przyjdzie graczowi wcielić się w rolę żołnierza ratującego ziemię przed inwazją obcych. Wiem, że to brzmi strasznie gdyż w ostatnich latach twórcy zasypali nas tego gatunku produktami. Na szczęście w tym wypadku nie jest jednak najgorzej. Tytuł jest trudny do oceny. Trudny ponieważ jest bardzo nierówną produkcją, w której obok elementów ocierających się o genialność roi się od żenujących wpadek. Rzadko zdaża się gra tak przedziwnie niejednolita, wyglądająca jakby wielki malarz zaczął obraz a potem znudzony zostawił swoje dzieło do dokończenia początkującemu uczniowi. Właśnie takie wrażenia rodzą się w kontakcie z tym tytułem.

 

Akcja gry toczy się trzy lata po zakończeniu pierwszej części. Obcy kontrolują już cała planetę, a w szczególności duże miasta, które skutecznie obrócili w ruine. Z jakiś przyczyn też pilnie te ruiny patrolują i strzegą. Tym razem nasz bohater trafi z dżungli wprost do zniszczonego Nowego Yorku, który w dodatku nawiedziła nieznana epidemia. Będzie tam zbawiał świat eksterminując całe chordy obcych.

 

Bodaj największą zaletą gry jest właśnie wspomniany Nowy York. Owszem przerobiony na stertę gruzów, ale oparty na faktycznej mapie miasta i stanowiący znakomite, zachwycające liczbą dostępnych możliwości taktycznych, pole bitwy. Tę piękną oprawę z miejsca psują bardzo slaby model fizyki i beznadziejna inteligencja naszych komputerowych oponentów. W zasadzie jakim aspektom gry byśmy się nie przyjrzeli, znajdziemy zawsze, jak w powyższym wypadku, świetne pomysły i rozwiązania, które obracają w niwecz te nieprzemyślane bądź słabo wykonane. Nowy York jest wielki, nieomal epicki. Jednak co z tego skoro nie w sposób stłuc w nim nawet szyby. A wszystko niby jest kuloodporne? Crysis 2 to wzór jeśli chodzi o modyfikacje i przeróbkę dostępnej broni, mimo to jej arsenał jest jednak ograniczony. To olbrzymie zróżnicowane przestrzenie ale w minimalnym stopniu interaktywne. To poczucie ogromnej przestrzeni, ale zapewniam, że gracz i tak wyląduje tam gdzie twórcy sobie tego życzą i nie zdziała wiele na własną rękę. To także bardzo dobra grafika, pełna, która potrafi niestety zaskoczyć w kluczowych momentach dużymi spadkami animacji. Można by tak długo. O fabule rodem z kreskówki dla dzieci, która choć momentami sprawia, że człowiek nie może uwierzyć w to co widzi, jakoś jednak w ogóle nie psuje zabawy. O zarazie, która dręczy miasto, ale jest tylko niewykorzystanym słabo zarysowanym pomysłem nieudolnie wyjaśniającym dziwne zachowania kilku ważnych dla fabuły postaci…

Wielki za to jest tu tryb multiplayer. Pod tym wzgledem Crysis 2 to jedna z najlepszych propozycji na przestrzeni ostatnich kilku lat i wzór dla większości ekip. Gra z cala pewnością zadowoli nawet najwybredniejszych fanów strzelanek online. Świetnie rozplanowane i bardzo zróżnicowane mapy (a znajdziemy wśród nich i takie, które preferują bezpośrednie starcie jak również takie, które śnią się po nocach snajperom) oferują w miarę postępu w zabawie dostęp do coraz lepszej broni i technologii oraz najróżniejszego typu naprawdę cieszących znalezisk. 6 trybów znakomitej rozgrywki, zarówno w trybie kooperacji jak i walki to jest to co tygrysy lubią najbardziej i trzeba przyznać, że w tym aspekcie nie tylko nie ma do czego się prycze pic, ale ręce składają się do braw.

Crysis 2 to przyzwoita produkcja z rewelacyjnym multiplayerem. Ogólnie trzeba jednak stwierdzić, że jest to także bardzo nierówna produkcja, w której zdarza się zobaczyć cos co uwłacza współczesnym standardom i jest poniżej oczekiwań wielu gracy. Mimo wszystko pieniądze wydane na te grę z pewnością nie będą zmarnowane, o ile kupującemu bliska jest konwencja shotera first person.