Sprawia to wyłącznie ład formalny, a nie uznawana przez autora hierarchia rzeczy, że w pierwszej kolejności rozpatrujemy niewątpliwie najbardziej okazałą część składową wędki, nieocenioną w pożyteczności, ale i wywyższaną ponad miarę. Autor nie ma naturalnie nic przeciwko pięknym, sprawnym, wspaniale leżącym w dłoni kijom. Jeżeli jednak wypowiada się o nich z pewnym przekąsem, to odpowiedzialność za tę sytuację ponoszą ci, którzy opisując sposoby łowienia ryb określonego gatunku, zaczynają swą pracę od charakterystyki wędziska. Taki porządek bardzo myli młodych wędkarzy, uczy fetyszyzować sprzęt, a nie doceniać łowieckiej sztuki. Mimo wszystko jednak wędzisko jest ważnym elementem w zespole przepływanki i jego cechy rozmaicie oddziaływają na łowność wędki. Na przykład sygnalizowana już konieczność prowadzenia spławika na krótkiej żyłce zwraca natychmiast uwagę na długość kija. Z tego samego powodu pośpieszna myśl każe zdecydowanie dyskwalifikować wędziska krótkie, a wyróżniać najdłuższe. Postulat najdłuższego kija nie zawsze jednak może być spełniony w praktyce: o ile wędzisko bardzo długie byłoby doskonałe przy łowieniu z otwartego brzegu, to już na brzegu zadrzewionym albo w czasie łowienia z łódki staje się zawadą. Uznajmy więc, że długość około 3,5 m stanowi właściwy wymiar dla wędzisk o różnym przeznaczeniu.

Więcej o…
Lin w starorzeczu, a sum w nurcie zamyka czas wiosny w rzece. W ciągu około 100 dni, w odwiecznym porządku, jaki wyznacza słońce i rosnąca temperatura wody w rzece, dokonało się coś, co egzaltacja skłania się zwać wielkim misterium przyrody, a co było po prostu dorocznym trudem reprodukcji życia. Jeżeli wiosna okazała się łaskawa, a także jeśli przebiegłość człowieka nie potrafiła dorównać jego chciwości oraz przewyższyć ślepej zaradności natury, plon nowego życia wzejdzie bogato i być może rozpleni się obfitością dorodnych ryb. Znaczony kwiatami kalendarz tarła stanowi zaledwie jedną z wielu możliwych notatek fenologicznych, orientującą wędkarza w interesujących go wydarzeniach zachodzących wiosną w rzece. Każdy z nas może go naturalnie sporządzić w innej postaci, posługując się innym układem odniesienia, np. zespołem roślin z przydomowego ogrodu lub parku miejskiego, z uprawnych pól, lasu lub ze stawu. Równoczesne zjawiska można też znaleźć w życiu owadów, ptaków lub innych zwierząt. Niezależnie od wyboru, podjęta praca – przyjemna, pożyteczna i jednocześnie będąca kształcącą zabawą – powinna mieć na uwadze cel dalszy: stale doskonalony wędkarski kalendarz fenologiczny. Powinien on obejmować nie tylko wiosnę, lecz cały sezon łowiecki i zawierać notatki o wszystkich zjawiskach w przyrodzie, towarzyszących dobremu żerowaniu poszczególnych gatunków ryb.

Wedzisko
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)