Dzisiejsza recenzja znów dotyczy modeli od Reapera, tym razem malutkich istot mogących być zarówno typowym mięsem armatnim lochu, jak i drużyną wielkich duchem, a skromnym ciałem poszukiwaczy przygód – Koboldów!

OPAKOWANIE

Modele są w klasycznym blistrze Reapera – czyli prostej wytłoczki z plastiku bez dodatków. Szczęśliwie figurki są upakowane tak, że nie poruszały się w środku.

SKŁADANIE

Modele są jednoczęściowe, jedynym elementem składania jest odcięcie ich od prostej ramki z materiału. Usunięcie nadlewów na tak małych figurkach z materiału bones jest trochę kłopotliwe – jego elastyczność przy małej grubości rzeźb utrudnia proces.

ESTETYKA

Figurki są rozkosznie malutkie, a do tego zróżnicowane – mamy parę koboldów z tarczą i mieczem, jednego w lekkiej zbroi, również dwóch fanów walki dwoma orężami, gdzie w tej parze też jeden jest lepiej opancerzony, do tego dochodzi tarczownik i adept magii. W tarczowniku niestety bardzo wyraźnie widać przesunięcie drzewca po obydwóch stronach trzymającej go dłoni.

Detale są skromne, ale widoczne i figurki nie są dzięki nim nudne. Koboldziki są jaszczurowate w formie z rogami na główkach, ale widać w mocno zaznaczonych noskach echo psiego okresu ich wyglądu.

PODSUMOWANIE

Zestaw ten jest doskonały dla wszystkich fanów małych podziemnych istot skradzionych z niemieckiego folkloru – zarówno chcących pokazać fantazyjnym światom potęgę małych smoków, jak i tych poszukujących figurek małego gadziego mięsa armatniego do rzucenia na graczy.