Chyba każdy z osób mających nadwagę próbował kiedyś diety-cud. Niestety, to media wykreowały w ówcześnie odchudzających się osobach przekonanie, że schudnięcie to tylko kwestia dobrania odpowiedniej diety i kurczowego trzymania się jej wytycznych. Rezultaty na diety-cud były więc opłakane. Było miliony kobiet, które każdego dnia postanawiały dietę i natychmiast ją kończyły, lub udawało im się przetrwać morderczy miesiąc na diecie składającej się z samych liści sałaty i cząstek pomidora, a natychmiast gdy zakończyła się dieta i odchudzanie rzucały się na jedzenie, bo tak bardzo tęskniły za normalnym, kalorycznym jedzeniem. Rzeczywiście, każda z przedstawianych wówczas diet miała głęboki sens pod względem redukcyjnym, jednak nie dawała żadnych długofalowych efektów. Do dziś dieta-cud funkcjonuje w środowiskach osób z nadwagą oraz dietetyków jako mit. Dziś na szczęście mamy dietetyków, którzy dokładnie studiują nasze nawyki żywieniowe i pomagają je zmieniać, a do tego układają diety, które nie wykluczają z jadłospisu potraw smacznych, czy nawet produktów powszechnie uznawanych za niezdrowe – byleby były serwowane w rozsądnych ilościach i nie za często. Takie diety mają większy sens, ponieważ zakładają zmianę nawyków żywieniowych na dłużej niż tydzień czy miesiąc.