W figurkowych tematach zahaczyłem o żywiczny model do jednej z ciekawszych gier Genialnego Wydawcy – fantastycznego rugby osadzonego w uniwersum starego świata. Jak więc sprawdza się produkt od Forge World?

OPAKOWANIE

Model zapakowany jest w grupy blister, ale pozbawiony gąbki. Mniejsze elementy nie są jeszcze odłączone od kawałków żywicy z procesu odlewania i zapakowane są w woreczek strunowy. Zawartość trochę skacze po pojemniku, ale sam blister jest sztywny i dobrze chroni zawartość.

SKŁADANIE

Model podzielony jest na główną bryłę zawierająca korpus, ramiona i nogi oraz mniejsze elementy jak głowa, przedramiona, szpikulec naramiennika i ogon. Linie podziału występują i są w niektórych miejscach dość wyraźne, ale żywica bez problemu się obrabia. Zauważyłem jedynie 2 małe bąble w płaskich powierzchniach, więc nie będzie trudności z ich zapełnieniem szpachlówką. Nadlewki łatwe w usunięciu, głównie w partii nóg i naramienników.

Spasowanie elementów takich jak głowa czy ogon jest dobre, ręce w tej kwestii mają już trochę gorzej i wymagają lekkiej obróbki – fabryczne guzki jak zwykle w przypadku żywicy niezbyt pasują do dedykowanych im otworów i wymagają pomocy, by móc spełnić swoje zadanie.

ESTETYKA

Figurka przedstawia mocno pochylonego w biegu minotaura, który ubrany jest w ozdobny pas, przepaskę biodrową oraz ochraniacze na kolana, przedramiona i naramienniki. Rzeźba jest muskularna, ale stonowana, nie idąc w komiczne przerysowanie plastikowych minotaurów od GW. Proporcje modelu oraz liczba detali i ich forma są dobre – np. na jednej nodze ma skaryfikację w formie symbolu chaosu.

PODSUMOWANIE

Minotaur do Blood Bowl to bardzo przyjemny model, który oprócz fanów drużyny chaosu tej gry powinien pasować wszelkim fanów wielkich potworów, zwłaszcza tych szukających rzeźby bez obowiązkowego topora. Jedyną słabością rzeźby może wydawać się jej cena, dorównująca całej plastikowej drużynie do tego systemu, ale w porównaniu z innymi żywicznymi minosami tej wielkości jest porównywalna.