Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

LumiGranie.pl | 18 listopada 2018

Scroll to top

Top

Brak komentarzy

Radioaktywna pulpa czyli The Rad-Hack

Radioaktywna pulpa czyli The Rad-Hack

Czas wrócić do zniszczonych światów atomowej apokalipsy, więc poszukałem lżejszej i sprawniejszej alternatywy do Wasted Hack, idealnie do tego nadaje się inny hak czarnego haka.

 

 

RDZEŃ MECHANIKI

Gra korzysta mocno ze standardowych zasad The Black Hack, przerabiając je jedynie w minimalnym stopniu, głównie dostosowując je do realiów. Skupię się więc w tej recenzji na zmianach – jeśli chcesz poznać rdzeń zasad gry, przeczytaj wpierw recenzję The Black Hack lub zapoznaj się z jej darmowymi regułami w sieci!

W ekonomi gry zmieniono walutę, zamiast złotych monet pieniędzmi na atomowych pustkowiach analogicznie do Neuroshimy są pociski do broni palnej, których początkową wartość określa wybrany typ postaci. Powoduje to, że używanie uzbrojenia strzeleckiego lepszego niż łuki czy kusze zjada naszą ekonomię – zwłaszcza broń automatyczna jest bolesna w tym aspekcie.

Zmieniono karę za użycie pancerzy, których używamy bez biegłości – zamiast słabości w rzucie otrzymujemy karę do testów równą maksymalnym punktom pancerza zapewnianym przez dany model. Ta zmiana mocno wpływa na używanie tego ekwipunku – lekkie modele dużo mniej osłabiają awanturników, gdy mocniejsze potrafią mocno wpływać na grę.

Ekwipunek to również jak w pierwowzorze pojedyncza lista, z wyborami dostosowanymi do realiów oczywiście. Jednak takie legendy jak trzymetrowa tyczka nadal się w niej znajdują. Muszę jednak przyznać, że ceny są lekko dziwne z powodu ich fizycznego charakteru – 50 kul za małą tarczę, cena zrozumiała z powodu balansu gry, przeniesiona na świat wygląda, gdyż jest to dwukrotność kanistra benzyny. Drugim ważnym zasobem obok kul jest złom, służący do naprawiania i modyfikowania przedmiotów, kluczowy zwłaszcza dla robotów.

Zasady broni zostały rozbudowane – jest teraz ich 4 rodzaje zarówno do broni strzeleckiej, jak i walki wręcz, od lekkich po zaawansowane technicznie. Ciężkie uzbrojenie otrzymało wybuchające kości – czyli maksymalny rzut oznacza dodatkowe kości obrażeń, które mogą wybuchać bez końca. Może prowadzić to zarówno do spektakularnych sukcesów graczy, jak i śmierci od jednego ciosu nawet rozwiniętej postaci. Nie podoba mi się to rozwiązanie, dublując się z klasycznym dla klonów D&D trafieniem krytycznym. Istnieje też prosta reguła ognia automatycznego, mocno losowa w swoim działaniu.

Co oczywiste i analogiczne do Wasted Hack, gra osadzona w realiach umarłego świata ma prosty system zużywania się przedmiotów oparty na kości użycia. W tym przypadku testujemy psucie się sprzętu przy krytycznych porażkach związanymi z nimi testów. Lekkie, proste i przyjemne.

Walka została zmodyfikowana o groźniejszą tabelę aut of action oraz opcjonalną zasadę zamieniającą trafienia krytyczne z bonusu do obrażeń na użycie tej tabeli. Wtedy spadek HP do zera oznacza śmierć postaci.

 

 

ZASADY POSTAPO

Gra posiada kilka stron zasad specyficznych dla tego typu światów – narkotyki, promieniowanie, trucizny, kontrolowanie robotów czy zrozumienie technologi. To ostatnie jest związane z zaawansowanym wyposażeniem, postać musi zdać test inteligencji lub jest to związane z opisem użycia go. Ekwipunek ten jest najsilniejszą kategorią wyposażenia, będąc odpowiednikiem magicznych przedmiotów, znaleźć tam możemy takie klasyki jak laserowe karabiny czy pancerze wspomagane.

 

 

POJAZDY

Największą nowością są zasady pojazdów, ikonicznych przecież uczestników walki o przetrwanie na pustkowiach. Reguły te są skrajnie proste – każdy na pustkowiach potrafi obsługiwać pojazdy, a testy wykonuje się przy trudnych manewrach. Dana jest lista kilku modeli oraz wyniku kraksy. Wehikuły są idealnym pochłaniaczem nadmiaru pieniężny posiadanych przez graczy z powodu wysokiej ceny i kosztów utrzymania.

Co zabawne dla mnie, jak w każdym postapo rowery wyparowały – nigdy nie zastanawiało was, czemu tak wydajny środek transportu niepotrzebujący paliwa robi PUF i znika w światach po apokalipsie?

 

 

SYSTEM POSTACI

Gracze mają do dyspozycji cztery archetypy postaci, które pokrywają większy zakres niż u swojego konkurenta, mamy więc – ludzi, mutanty, roboty i psioników. Każdy z tych wyborów ma po pierwsze inny system losowania cech – człowiek klasyczny dla Black Hack, mutant niesamowicie losowy, robot punktowy a psionik losowy z naciskiem na silniejsze cechy umysłowego.

Do tego każda klasa ma specjalną cechę, u zwykłych ludzi to profesja wpływająca na początkowe wyposażenie i możliwość kontroli robotów. Mutanty co oczywiste otrzymują mutacje, działające na podstawie kości użycia, mają możliwość zmiany wartości dwóch cech co poziom i premie do użycia swoich mocy w obszarach promieniowania. Roboty mają analogicznie działający do mutacji system modułów, do tego, co oczywiste nie potrzebują pożywienia, ale nie odzyskują HP w naturalny sposób a jedynie przez naprawę. Liczbę modułów i kość ich użycia mogą z poziomami zwiększać złomem. Ostatni psionik otrzymuje losowe moce, ma również ich kość użycia i z czasem otrzymuje dodatkowe wraz z lepszą kostką. Do tego ma możliwość przerzutu jednego rzutu na sesję.

 

 

KLIMAT/STYL GRY

Gra nieposiadana dedykowanego świata, jednak z ilustracji można wprost domyślić się mocno pulpowej stylistyki atomowej apokalipsy w raczej mniej poważnym tonie. Jednocześnie zauważalna jest dużo mniejsza siła postaci niż w oryginale, a zwłaszcza z Wasted Hack – klasyczny system pancerza, punktów szczęścia oraz braku inflacji ataków stawia awanturników z radioaktywnej gry o poziom niżej w skali siły niż ich odpowiednik. Dużo bardziej trzeba opierać się na posiadanych zdolnościach, a nasza drużyna nie dysponuje już taką siłą ognia jak nawet w fantasy pierwowzorze- drugi poziom nie powoduje podwojenia skuteczności postaci walczących.

 

 

STRONA GRAFICZNA

Gra posiada barwą okładkę w mocno kreskówkowym stylu, prezentująca szereg postaci typowych dla postapo na tle zniszczonego krajobrazu. W środku również znajdujemy grafiki w tym stylu, ale czarno białe. Są one bardzo przyjemne w odbiorze, prezentując zdezelowany świat apokalipsy, ale bez nadęcia i z humorem – po otwarciu wita nas ptasi mutant dosiadający tyranozaura, idealnie przekazując ideę gry.

 

 

PODSUMOWANIE

Rad-Hack dużo bardziej przypadł mi do gustu niż jego „zmarnowany” konkurent. Nie dodaje zbyt rozbudowanych mechanik, mocniej bazując na sprawdzonych i działających rozwiązaniach swojego pierwowzoru. Dodaje nowe zasady w miejscach, gdzie jego trzykrotnie grubszy brat milczy jak pojazdy czy granie kimś innym niż człowiekiem. Choć mam też mniejsze zastrzeżenia do niektórych wyborów, to ten haczek spokojnie mogę polecić fanom postapokalipsy. Do nabycia na DriveThrouRPG.