Wygranie z Bazyleą, bądź co bądź, renomowaną drużyną, to świetna sprawa. Ale Dragomir Okuka nagadał już tyle głupot, że nie sposób puścić ich w niepamięć.

Różnie się wysławiali trenerzy Wisły. Jerzy Engel mówił gładko i przyjemnie. Jego metafory i porównania nie miały większego sensu, ale fajnie się tego słuchało. „Sum” oprócz futbolu na tak, preferował także „myśli na tak”, dzięki czemu jego wypowiedzi potrafiły natchnąć kibiców optymizmem i wiarą w odbudowę Wielkiej Wisły. Werner Liczka próbował coś przekazać, ale był za głupi, żeby nauczyć się polskiego. W końcu przybył do nas z egzotycznych Czech. Dragomir Okuka radzi sobie z naszym językiem znacznie lepiej, dzięki czemu widzimy, jak bardzo król jest nagi. Oto kilka „okukizmów”, które wprawiły kibiców Wisły w najwyższe zdumienie:

Ćwielong to lewoskrzydłowy, a przecież na tej pozycji nie mamy problemów.
Jak wszyscy wiemy Zieńczuk Marek to piłkarz obdarzony nieprzeciętnym dryblingiem, umiejętnością gry pod presją, waleczny, dynamiczny, doskonały technicznie i świetny w asekuracji. Faktycznie, żadnych problemów z lewą stroną mocy.

W Nancy wprawdzie przegraliśmy, lecz pokazaliśmy, że można z nami pograć.
I to jak! Można z nami pograć w dziada, poćwiczyć skuteczność, rozegranie skrzydłami, środkiem, klepką, piętką, łydką. Zapytajcie trenera Wleciałowskiego, jak nie wierzycie. Mecz z Fracuzami okazał się całkiem sympatyczny. Obie strony były zadowolone: i Nancy i trener Okuka.

Wiedziałem, że to Bazylea musi zaatakować, co da nam szansę na drugą bramkę. Dlatego wyglądało to tak, że nie atakowaliśmy.
Wniosek? Chcesz strzelić bramkę – nie atakuj!

Staraliśmy się zrobić wszystko.
W ten sposób trener Okuka wyjaśnił przyczynę kryzysu Wisły po meczu z ŁKS-em. I tutaj zapamiętajcie robaczki, perfekcjonizm bywa zgubny.

Piłka to gra a nie badania. Czasem zdarza się tak, że piłkarze mają złe wyniki a grają znakomicie.
Tak Okuka bagatelizuje problem braku fizjologa w drużynie. Dlatego nie chciał dopuścić Andrzeja Bahra do drużyny. Bo piłka to gra a nie badania! W imieniu kibiców dziękuję Serbowi za kultywowanie ducha krystalicznie czystego futbolu – wolnego od najnowszych odkryć medycyny i techniki. Brawo!

Taka jest piłka, to się zdarza i dlatego piłka jest taka emocjonująca.
Panie trenerze, zapomniał pan dodać, że jest okrągła. I że co złego, to nie pan. Bo w piłce porażki robią się same.

Kto był na meczu widział, że nie była to niespodzianka.
No i kto zgadnie, po jakim to było meczu? Blackburn? Nancy? Bełchatów? Pudło! Powiedział tak Okuka po Ruchu. No bo to przecież żadna niespodzianka. Przyjeżdża drugoligowiec na stadion wicemistrza Polski, to chyba normalne, że wygrywa, nie?

Napastnik nie musi być dobrze przygotowany, tak jak obrońca, który musi dużo biegać. Napastnik może stać cały mecz i zdobyć gola.
Oczywiście – to o Stanko, gwieździe ataku Wisły Kraków. Świetlica, dobrze słyszałeś, możesz stać cały mecz. Aaaa, nie możesz stać, a to szkoda, bo taki był z ciebie dobry strach na wróble… znaczy się Wróble, Grzyby i Popki.

My musimy wszystko wygrywać.
To już nie jest okukizm. To szczera prawda. Przynajmniej jeśli chodzi o ligę.

Niech wygra w Rotterdamie. Niech zremisuje. Wszyscy tego chcemy. Ale niech już przestanie gadać głupoty, bo to po prostu nie wypada.

Okukizmy
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)