Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

LumiGranie.pl | 19 sierpnia 2018

Scroll to top

Top

Brak komentarzy

Mroczny władca czyli Kurdoss Valentian the Craven King

Mroczny władca czyli Kurdoss Valentian the Craven King

Jedną z nowości wydanych do nowej edycji Age of Sigmar jest model, przedstawiający wcale-nie Nazgula na mrocznym tronie w towarzystwie zjaw. Rzeźba na tyle interesująca, że postanowiłem ją kupić i zrecenzować.

 

 

OPAKOWANIE

W typowym dla Games Workshop kartonowym pudełku owinięty folią znajdujemy wypraski, podstawkę oraz instrukcję złożenia wraz z zasadami do gry w kilku językach. Elementy te są tak ułożone, że nie poruszają się, wiec nie musimy się martwić o uszkodzenie zawartości.

 

 

SKŁADANIE

Model składa się z małej liczby elementów, więc jego przygotowanie do sklejenia i sam proces jest bardzo szybki. Większość elementów jest wykonana bardzo intuicyjnie i sprawnie, zapewniając dobre połączenie elementów. Moje jedyne zastrzeżenie to sposób mocowania chorągwi jednego z mniejszych upiorów – wbrew temu, jak zamocowane są ręce samego niematerialnego władcy, miejscem łączenia cieniutkich rączek obciążonych całkiem pokaźnym sztandarem i nie jest najpewniejszym rozwiązaniem.
Sam usunąłem mniejsze duchy, które normalnie są na stale połączone z bokami tronu, szkoda, że nie zrobiono ich opcjonalnym elementem.

 

 

ESTETYKA

Figurka przedstawia ogromny lewitujący tron pokryty częściowo wyjącymi duchowymi czaszkami, na którym znajduje się koronowany upiór, w jednej ręce przytrzymujący potężny buzdygan. Jego korono-maska, poszarpane szaty i przeskalowaną broń tworzą oczywiste skojarzenia z marką, do której GW również ma prawa – Władcą Pierścieni i występującymi w nim upiorami pierścienia. Na rękach modelu można nawet zobaczyć pierścienie, co jeszcze bardziej budzi skojarzenie.

Oprócz tego normalnie do tronu są przyczepione dwa mniejsze upiory – jeden z długą trąbką oraz chorąży dzierżący całkiem pokaźny sztandar, również poszarpany i eteryczny na końcu i co jest obosieczne – wytłoczonym wzorem. Mnie osobiście mniejsze upiory totalnie psują kompozycję, potężnego, statycznego modelu górującego nad innymi, dodając niepotrzebnego dynamizmu i odwracając uwagę od głównego elementu, którym jest mroczny władca na tronie.

 

 

PODSUMOWANIE

Valerian (co GW ma z tym wciskaniem imion do KAŻDEGO pojedynczego modelu niebędącego oddziałem w nowym warhammerze?) to bardzo dobry wybór dla wszystkich fanów nieumarłych, zwłaszcza tych o lekkości ducha. Rzeźba prezentuje się okazale, za całkiem opłacalną cenę i jest bardzo łatwa do złożenia.