Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

LumiGranie.pl | 17 października 2018

Scroll to top

Top

Brak komentarzy

Modelarska recenzja – Undying Minotaur od Reaper Miniatures

Modelarska recenzja – Undying Minotaur od Reaper Miniatures

Wracając do figurek, tym razem uderzymy w klimaty fantasy. Większość mrocznych katakumb i lochów zapełniona jest szkieletami, a labirynty podkradzionymi z mitologii minotaurami. Reaper dostarcza figurkę łączącą te dwa tropy w jeden model.

 

OPAKOWANIE

Model zapakowany jest w prosty blister bez wyposażenia ochronnego w formie gąbki czy dobrego wyprofilowania. Przynajmniej widać model w pełnej okazałości i w razie uszkodzenia jest to widoczne przed rozpakowaniem. Zaliczam ostatecznie opakowanie jako słabe.

 

SKŁADANIE

Figurka jest jednoczęściowa i posiada wbudowaną podstawkę, na której stabilnie stoi. Nie wymaga on więc żadnego przygotowania do gry. Podsiada delikatne linie podziału formy, które z racji jego właściwości usuwa się trochę trudniej niż z plastiku czy żywicy. Sam materiał bones jest elastyczny, lekki i lekko gumowaty, wedle zapewnień producenta ma nie wymagać podkładu do malowania. Jestem to tego lekko sceptyczny, ale poeksperymentuję z tym twierdzeniem.

 

ESTETYKA

Figurka przedstawia szkielet minotaura w częściowo zdekompletowanej zbroi płytowej i przepasce biodrowej. Figurka ma przyjemne detale i proporcje, pasujące idealnie do modeli rogatych zwierzoludzi np. mierce miniatures. Mym jedynym zastrzeżeniem jest okropny obuch młota, wyglądający jak z kreskówki do dzieci i niepasujący stylem do reszty figurki, która ma pseudo realistyczny wygląd. Samemu zamierzam zmodyfikować broń modelu na lepiej pasującą do jego formy.

 

PODSUMOWANIE

Reaper miniatures w serii bones dostarcza produkt idealny dla wszelkich fanów gier fabularnych, również tych bez modelarskiego doświadczenia i zaplecza. Prezentowany model jest idealnym przeciwnikiem dla bohaterów eksplorujących opuszczone grobowce, a co ważne dla prowadzącego nie wymaga od niego poświęcenia więcej czasu niż wyjęcie z blistera.