Kontynuując cykl recenzji figurek Reapera, znów wracamy do nieumarłych, tym razem w wydaniu jaszczurczym w jakże pasującym do tematu rzeźby materiale bones.

OPAKOWANIE

Standardowe opakowanie Reapera, czyli duży blister bez większych właściwości ochronnych i z dobrą widocznością naszego niegdyś żywego gumoloda.

SKŁADANIE

Podobnie jak większość figurek z serii Bones, nieumarły jaszczur też jest jednoczęściowy ze wbudowaną małą podstawką. W przypadku tak dużych rzeźb elastyczność tworzywa nie przeszkadza zbytnio w usunięciu linii podziału formy, pozwalając na bezproblemowe przygotowanie ich do malowania. Grać można od razu po wyjęciu z pudełka.

ESTETYKA

Model przedstawia całkiem masywny szkielet jaszczuroczłowieka, mającego na sobie równie co on rozłożone wyposażenie. Resztki przedziurawionych szat, spod których wystają kości, podniszczone naramienniki i nagolenice oraz tasak i tarcza, które swoje najlepsze dni mają już dawno za sobą. Detale są całkiem ostre, a ludzik ma dużo bardziej dynamiczną pozę niż wcześniej recenzowane przeze mnie figurki z tej serii.

PODSUMOWANIE

Nieumarły reptilianin to kolejna ciekawa figurka z serii bones, dobra dla wszystkich fanów szkieletów, którym znudziły się klasyczne ludzkie ich wersje i chcą większego urozmaicenia formy klasycznych sługów nekromantów. Zwłaszcza że dzięki swojej wielkości nie odczuwa się wad materiału bones.