Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

LumiGranie.pl | 18 czerwca 2018

Scroll to top

Top

Brak komentarzy

Modelarska recenzja – Tzaangors od Games Workshop

Modelarska recenzja – Tzaangors od Games Workshop

W poszukiwaniu ciekawszych plastikowych ludków natrafiłem na jednostkę chaosu, którą uznałem na tyle ciekawą, aby sprawdzić, co zaprezentuje tym razem genialny wydawca.

 

OPAKOWANIE

Wypraski znajdują się w dużym kartonowym pudełku, oprócz nich możemy w nim znaleźć instrukcję złożenia oraz podstawki. Wszystko pewnie i bezpiecznie trzyma się w pudełku, więc bez siadania na nim nie powinno być problemów.

 

SKŁADANIE

Modele złożone są z wielu elementów, niestety tak jak większość nowych zestawów GW ludziki mają częściowo połączone plecy z nogami. Z tego powodu pewne pozy są powtarzalne. Liczba części pozwala złożyć różnorodnych ludzików, jest wiele zestawów broni i głów. Proces składania nie powinien być problematyczny mimo dość dużej liczby części dzięki dołączonej instrukcji, która pokazuje wszelkie możliwe kombinacje.

 

ESTETYKA

Modele prezentują jak na chaos bardzo czystą i mało brutalną stylistykę. Zwierzoludzie są widocznie zmutowani w formy ptakopodobne, to ich wyposażenie jest bardzo obłe, pełnie fantazyjnych kształtów. No i nie ma tu typowych dla producenta czaszach wylewających się z każdego detalu. Detale są umiarkowanie liczne, na tyle by figurki nie były puste, ale też nie dominują nad rzeźbą. Same mutanty są bardzo rosłe, ale jednocześnie dość smukłe przy tym, jedynie głowy wybijają się ponad resztę pokaźnymi rogami.

 

PODSUMOWANIE

Zestaw tzaangorów to bardzo ciekawa propozycja dla wszystkich fanów czarowników, mutantów i zwierzoludzi. Figurki te swoim stylem nie prezentują typowego ciężaru rzeźb gw i stylistyką mogą pasować do bardziej heroicznego i klasycznego fantasy. Sam zamierzam pomalować je w żywe kolory nawiązujące do rajskich ptaków.