Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

LumiGranie.pl | 23 września 2018

Scroll to top

Top

Brak komentarzy

Modelarska recenzja – Primaris Reivers od Games Workshop

Modelarska recenzja – Primaris Reivers od Games Workshop

Dzisiejsza recenzja dotyczy nowych wzorów jednych z najbardziej popularnych linii modeli do gier bitewnych – kosmicznych marines od ukochanego genialnego wydawcy. Jako ofiarę wybrałem następców paskudnych zwiadowców – oddział szturmowy primaris reivers.

 

OPAKOWANIE

Modele zapakowane są w zafoliowane duże kartonowe pudełko, w którym znajdują się wypraski, instrukcja złożenia, podstawki i kalkomanie. Zawartość jest tak upakowana, że nie powinno być żadnych problemów z uszkodzeniem zawartości, o ile ktoś nie będzie nim rzucał.

 

SKŁADANIE

Modele prezentują typowy dla producenta podział figurek na wiele segmentów – korpusy są dwuczęściowe, każda kończyna to osobny element. Części do wyboru jest wiele i daje to ciekawe opcje układania poz.

Jedynym zastrzeżeniem jest pasowanie nóg tylko do jednego korpusu. Przy większej liczbie niż 5 modeli dochodzi do dublowania się zestawu nogi+korpus. Modele są łatwe do złożenia, powierzchnie łączenia się elementów są duże.

Jako plus mogę zaliczyć zmianę montowania plecaków – zamiast okrągłego łączenia jest ono piramidką, co nie pozwala krzywo przykleić części, co jest przydane dla początkujących, jak i przyspiesza ten proces.

Modele mają wiele elementów pozwalających na ich personalizację – granaty, kabury uzbrojenia czy skrzydełka na plecaczki. Co szczególnie mi się podoba, papier toaletowy w postaci pieczęci czystości nie jest na stałe odlany z modelami, a w pełni opcjonalny.

 

ESTETYKA

Figurki są potężne, ponad o głowę wyższe od poprzednich kosmicznych marines. Mają więc oni wreszcie rozmiar pasujący do ich opisu fabularnego i grafik z podręczników. Do tego poprawieniu uległy ich proporcje, nie mają już gigantycznego wodogłowia i krótkich nóżek, bardziej przypominając istoty ludzkie.

Reivers to modele będące spełnieniem fantazji komiksów i popkultury lat 90 – mamy ogromne spluwy, asymetryczne naramienniki, potężną budowę, pełno ładownic, pasków, saszetek i granatów oraz czaszkowe hełmy. Nadaje to modelom bardzo agresywnego wyglądu, idealnie pasującego do oddziałów szturmowych, uderzających z zaskoczenia i wykorzystujących je na swoją korzyść. Fani Night Lords też znajdą tu coś dla siebie.

 

PODSUMOWANIE

Nowa linia space marines dostarcza nam bardzo ciekawe figurki, będące praktycznie pod każdym względem lepsze wizualnie od swoich poprzedników. Omawiany zestaw prezentuje się wśród innych primaris na „lekką” piechotę, o ile określenie takie pasuje do modeli wyraźnie dominujących posturą nad innymi. W rpg używającym figurek idealnie pasują do roli piechoty szturmowej w pancerzach wspomaganych, głównie dzięki małej „warhammerowości” rzeźb.