Drugim bohaterem z SW Legion, jakiego miałem przyjemność dopaść jest postać z serialu dla animowanego Rebels. Sabine Wren prezentuje bardziej kolorową i mniej zamkniętą w hełmofonie wizję mandaloriańskiej postaci.

OPAKOWANIE

Podobnie jak Bossk pudełko jest dość małe jak na standardy FFG, ale nadal duże i pustawe jak na pojedynczą figurkę.

SKŁADANIE

Sabine jest rzeźbą dużo drobniejszą niż poprzednio omawiany najemnik, ale nadal ma wysoki poziom detali i podobną ich liczbę. W jej przypadku do wyboru mamy więcej opcji złożenia. Uzbrojenie to dwa pistolety lub pistolet i pojawiający się od Clone Wars dark saber. Oprócz uzbrojenia możemy też wybrać główkę w hełmie lub bez.

ESTETYKA

Rzeźba przedstawia mandaloriańską wojowniczkę w dość dynamicznej pozie celowania do przeciwnika na wprost od niej. Pistolety swoim stylem bardziej przypominają epizody 1-3 niż klasyczną trylogię. Pancerz Sabine jest wyraźne bardziej obły w swojej formie niż klasycznego boba Feta (który to jest zabawnym przypadkiem, kiedy postać tworząca trop zostaje po latach uznana jedynie za przebierańca w nowym kanonie).

Osobiście cieszę się, że model jest pieszy, a nie w pozie lotu. Zwykle figurki mające przedstawiać lecącą postać są połączone z podstawką niezbyt estetycznym kijkiem lub mają dziwną przypadłość do szurania po gruncie nogami bądź ubraniem.

MALOWANIE

Model pomalowany jest wedle jednego z kilku schematów, jakich używała postać z serialu. Jest on oparty na silnym kontraście między fioletem a pomarańczem, dopełniony brązowymi i czarnymi elementami z mniejszym udziałem innych barw. Model jest dzięki temu żywy i w miarę wierny oryginałowi, choć malowidła na pancerzu pomalowałem jedynie w ogólnym zarysie.

PODSUMOWANIE

Sabine to kolejny dobrej jakości model bohatera od FFG, który daje nabywcy pewną dowolność w złożeniu.