W przerwie między kolejnymi recenzjami modeli z gwiezdnych wojen do mych rąk trafiają figurki fantasy, takie jak opisany w tym wpisie cyklop od Privateer Press.

OPAKOWANIE

Model zapakowany jest w mały kartonik, w którym znajduje się w środku plastikowy pojemnik. W nim w osobnych komórkach znajdują się pojedyncze elementy modelu. Ten typ opakowania zapewnia stosunkową dobrą ochronę przed światem zewnętrznym, ale elementy nadal mogą pociesznie skakać w środku.

SKŁADANIE

Model posiada w stanie fabrycznym osobne ręce, sztandary oraz mały detal jednego z naramienników. Elementy te mają dobrze rozwiązane miejsca łączenia. Duże jak ręka i przedramię mają płaską powierzchnię z prostokątną wypustką. Sztandary natomiast mają wystający pin pozwalający łatwo dopasować je do otworów na plecach.

Linie podziału i nadlewy są łatwe do usunięcia, a materiał jest odpowiednio plastyczny.

ESTETYKA

Figurka przedstawia znacznych rozmiarów humanoida z jednym centralnym okien, dzierżącego dwa ogromne miecze i w pełnej zbroi. Na jego plecach znajdują się dwa sztandary ozdobione czaszkami, a jego pancerz, jak i uzbrojenie pełne są ozdób i ostrych, agresywnych linii. Tak jak wszystkie figurki tego producenta, model ten a wyraźny komiksowy styl. Jednak w przeciwieństwie do kiedyś omawianego Jacka, ten ma pozę nadającą mu ciekawy i groźny wygląd.

MALOWANIE

Model pomalowałem zgodne ze wzornictwem prezentowanym dla frakcji Skorne przez producenta. Dominuje więc czerwień współgrająca z ciepłym brązem z akcentami czerni oraz srebrnym ostrzami broni. Schemat ten jest całkiem przyjemny i szybki w wykonaniu.

 

PODSUMOWANIE

Molik jest całkowitym przeciwieństwem niegdyś omawianego jacka – kreskówkowym modelem wykonanym dobrze. Jest on pełen detali, ma dobrze dobraną do proporcji ekspresyjną pozę i dobre wykonanie.